Pozwalając dziecku wejść w świat gier edukacyjnych dajemy mu możliwość rozwijania wyobraźni i kreatywności, których prawidłowe ukształtowane w dzieciństwie procentuje w kolejnych latach. Grając z dzieckiem w gry planszowe albo sadzając je przed komputerem musimy dokonać starannej selekcji treści, którą mu przekażemy, ponieważ gry dla trzylatka wygląda zupełnie inaczej niż gry dla starszaka.
Taka gra, mało, że wygląda inaczej to w dodatku, a może i przede wszystkim uczy zupełnie innych rzeczy i na różnych poziomach. Jeżeli zamęczymy trzylatka grą, której nie jest w stanie zrozumieć to natychmiastowo zniechęcimy go do nauki.
Starszak, czyli przedszkolak w wieku pięciu lat, nie zadowoli się byle czym. Trochę inaczej wygląda sytuacja w przypadku nauki języków obcych, ponieważ w tym przypadku, wykorzystując edutainment, może przez jakiś czas uśpić jego czujność. Dziecko skupia się na trudnościach wynikających z bariery językowej.
A oto przykład gry dla starszaka:
Jest to bardzo prosta zabawa polegająca na rozmieszczaniu mebli w odpowiednich pokojach. Dziecko dostaje komunikat w postaci nazwy mebla po angielsku, który trzeba wnieść po schodach i umieścić danym pokoju. Zadanie niby proste, ale pojawia się dodatkowy motywator w postaci licznika. Przedszkolak musi wyrobić się w określonym czasie. Jeżeli nie zdąży, cała praca idzie na marne i musi zacząć od początku. Taka dodatkowa opcja na pewno odstraszyłam by dzieci trzyletnie, ale dla pięciolatków czas jest wyzwaniem, z którym muszą się zmierzyć i dzięki któremu zabawa nie traci na wartości. Gry dla starszaka muszą przykuwać uwagę i mobilizować do ciągłych wyzwań.







